Tworzę tego bloga pod wpływem nagłego impulsu, bardzo ważna w moim życiu osoba zapoczątkowała we mnie kaskadę emocji i zdarzeń, czego rezultatem jest właśnie ten projekt.
piątek, 4 marca 2011
Faust Inside
Syndrom niespełnionego naukowca powoli zaczyna mnie już drażnić. Zastanawianie się zabija mnie, zastanawianie się, analizowanie i przemyślenia zajmują zbyt dużo czasu i wstrzymują działanie. Chcę nareszcie działać. Chcę zajrzeć w głąb siebie i wydobyć to, co najcenniejsze, pokazać światu oślepiający błysk potencjału, który we mnie drzemie! Czekanie wydaje się nie mieć końca. Żeby działać, potrzebuję pewnych materiałów. Wiem, że niedługo je posiądę, już niedługo. Nerwy sięgają zenitu- kiedy wreszcie!? Już mam dosyć czekania! Chcę przeć do przodu, niczym taran przebijać się przez pokłady niepewności, by wreszcie osiągnąć to, co jest mi pisane! Niech przeklęta będzie ta chora stagnacja i monotonia! Chcę wreszcie wybić się ponad wyżyny, spojrzeć słońcu prosto w twarz i wrzasnąć: "Chwilo trwaj! Jesteś piękna!"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pomyliłeś.
OdpowiedzUsuńTy krzyczysz "Witaj świecie!" albo "Jestem bohaterem" xD
Gnaj, gnaj, nie ma na co czekać.
"A teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu." ;)