Chyba na chwilę(mam nadzieję, że na dłuższą chwilę) znalazłem swoje potrzaskane dawno temu ego. Nie wygląda już tak kusząco, jak kiedyś, dopiero teraz widzę na nim tyle głupich słabości i zadrapań, których wcześniej nie zauważałem. Teraz? Wiem kim jestem. Jestem tym, kim chcę być. Oby tak było zawsze, mam tyle miłości i śmiechu do rozdania, tyle pewności siebie do pokazania i dwa razy więcej weny oraz chęci na cokolwiek związanego z moją nałogową pasją! Kocham Cię życie! Kocham Vermouth i kocham was ludzie, choć czasami jesteście nie do ogarnięcia i pozbawieni jakichkolwiek skrupułów. Kocham Muzykę, kocham Bezpardonową Istotę i nareszcie jestem sobą, już się nie boję o to, że będę musiał cokolwiek udawać, bo nareszcie wiem, że to co robię- jest dla mnie czymś naturalnym, jak oddychanie. Może i nie wzbudzam zaufania na pierwszy rzut oka jak co niektórzy, może nie jestem atrakcyjnym samcem w sile wieku i może nie umiem rozmawiać z ludźmi, jakbym się z nimi znał od zawsze, mam to gdzieś- jestem sobą!
Jupi!
Tworzę tego bloga pod wpływem nagłego impulsu, bardzo ważna w moim życiu osoba zapoczątkowała we mnie kaskadę emocji i zdarzeń, czego rezultatem jest właśnie ten projekt.
środa, 27 lipca 2011
wtorek, 19 lipca 2011
St-rzała
Stawiam cel- dążę do spełnienia, nieważne kto, co i gdzie staną na przeszkodzie- albo staranuję, albo pociągnę za sobą. Nic mnie mnie zatrzyma, bo decyzja została już podjęta. Mijają dni nieustannej walki o efekt, każdy zbliża mnie do zwycięstwa, czasami ponoszę porażki- owszem. Porażki przekuwam w cenne lekcje i nakręcam się nimi jak perpetuum mobile, trzeba w końcu nadrobić straty po każdej przegranej. Mogą mnie opluć, zjeść i zmieszać z błotem, a to tylko jeszcze bardziej mnie nakręci.
Reguła jest jedna- jeśli nie umiesz znaleźć motywacji w pozytywnych rezultatach ciężkiej pracy- znajduj ją w rezultatach negatywnych, bo to one będą przeważać w Twoim życiu. Chyba zaczynam chwytać o co w tym wszystkim chodzi.
Reguła jest jedna- jeśli nie umiesz znaleźć motywacji w pozytywnych rezultatach ciężkiej pracy- znajduj ją w rezultatach negatywnych, bo to one będą przeważać w Twoim życiu. Chyba zaczynam chwytać o co w tym wszystkim chodzi.
piątek, 1 lipca 2011
Conclusion?
Inconsistent sound's sustaining in my head. Stretched images vis-a-vis my eyes. I see no point in this forlorn struggle, insane uphill race just to get more attention in this realm. Although still I try, still I fight to be the one and only. As my preceptor once said: "We're not looking for the answers, because they're all around us. We're looking for the appropriate questions". And so I seek those
Subskrybuj:
Posty (Atom)