Ostatnimi czasy za dużo myślę. Na dodatek widząc mój wyraz twarzy- wcale byś tak nie powiedział/a:)
Odbija mi się podnieceniem, które towarzyszyło każdemu spotkaniu z Graźdaczem, odbija mi się wyniosłością i majestatem, jaki odciskał się na mojej twarzy po każdej nocy. Emocjonalna czkawka
przeszłości. Brakuje mi tego wszystkiego strasznie, chciałbym przeprosić, albo coś zrobić, bardzo często się na tym łapię. Chciałbym pisać, dzwonić, gadać godzinami, widzieć zainteresowanie tym co mówię i słuchać tego, co mówi ona. Klasyczny przykład, książkowy wręcz przykład, tego, jak nie powinien myśleć facet.
Czkawka to strasznie głupie słowo, ale znacznie bardziej trafne i zabawne od drgawek pośmiertnych, albo grzmotu po błyskawicy:) Krzysiu, powiedz mi jak mam żyć! Jak sobie z tym radzić, skoro nie była to tylko prozaiczna krótka przygoda, ale długa podróż, którą świadomie zakończyliśmy, w dodatku na szczycie.
Najpierw trzeba chyba zejść na dół. Nie ma żadnych schodów, zapadła noc, pozostaje albo ostrożnie, powolutku schodzić okrężną drogą i trafić nie wiadomo gdzie; albo skoczyć w przepaść i liczyć na miękkie lądowanie. Mógłbym o tym pisać godzinami i rozkminiać bez żadnego rezultatu, marnować czas na myślenie, co, jak już pisałem zdarza mi się ostatnio niebezpiecznie często:D
Jakby się dało, to proszę o silne spoliczkowanie, cobym się ogarnął:)
Tworzę tego bloga pod wpływem nagłego impulsu, bardzo ważna w moim życiu osoba zapoczątkowała we mnie kaskadę emocji i zdarzeń, czego rezultatem jest właśnie ten projekt.
sobota, 3 listopada 2012
wtorek, 28 sierpnia 2012
Wedle Woli
Czy jest jakiś plan? Tak, bardzo wyniosły i bardzo złożony. Plan,
który zakłada setki potknięć i błędów. Plan, który jest także moim celem
życiowym, jakby powiedział ktoś bardzo dla mnie ważny- zrobię to i mogę
umierać:) Czy jest coś piękniejszego niż realne marzenia, które powoli
się urzeczywistniają? Kiedy widzisz, że każdy krok, uścisk dłoni, każdy
ból serca i wypłakana łza zbliża Cię do tego, co nieuniknione?
Ktoś powiedział mi niedawno, żebym nie przestawał wierzyć. Ani na chwilę nie przestałem, a jeśli przestanę kiedykolwiek- niech się wszystko zawali, proszę. Nie szkoda mi czasu na nic, na żadne głupoty, którymi się zajmuję, nawet na pisanie tego posta, czasu mam zanadto wiele.
Przepraszam wszystkich za ból, jaki im sprawiłem, proszę też o wybaczenie, wszystkie osoby, które kiedykolwiek zraniłem albo zaniedbałem naszą relację. Dziękuję za to ludziom, którzy w odpowiedniej chwili potrafili mnie przywrócić do stanu używalności, dziękuję za wyrozumiałość i pomoc w dążeniu do celu.
Jutro to co innego, ważne jest to, co dzieje się teraz, póki potrafimy obserwować i wyciągać wnioski, póty znajdziemy wytłumaczenie na każdy nieprzyjemny posmak w ustach.
Ktoś powiedział mi niedawno, żebym nie przestawał wierzyć. Ani na chwilę nie przestałem, a jeśli przestanę kiedykolwiek- niech się wszystko zawali, proszę. Nie szkoda mi czasu na nic, na żadne głupoty, którymi się zajmuję, nawet na pisanie tego posta, czasu mam zanadto wiele.
Przepraszam wszystkich za ból, jaki im sprawiłem, proszę też o wybaczenie, wszystkie osoby, które kiedykolwiek zraniłem albo zaniedbałem naszą relację. Dziękuję za to ludziom, którzy w odpowiedniej chwili potrafili mnie przywrócić do stanu używalności, dziękuję za wyrozumiałość i pomoc w dążeniu do celu.
Jutro to co innego, ważne jest to, co dzieje się teraz, póki potrafimy obserwować i wyciągać wnioski, póty znajdziemy wytłumaczenie na każdy nieprzyjemny posmak w ustach.
czwartek, 16 sierpnia 2012
Bulwar Męskości
Na bulwarze męskości nie ma wahania się przed podjęciem decyzji. Nie ma tam kobiet, jest tylko temat kobiet. Kto, ile i jak. Myślimy, że jesteśmy dorośli i bardzo, bardzo mężni, czujemy się odpowiedzialni za każdy mały trybik, i ogromną metalową płytę- gdy przychodzi kierownik i pyta z furią w oczach- "co tu się, kurwa narobiło?", wszyscy umywamy ręce. Tak męscy i dzielni.
Na bulwarze męskości zachowujemy się jak małpy, jeśli samiec samcowi wadzi- samiec samca bije. Neandertalizm- oto nasza filozofia. Nie ma umiaru, a przynajmniej nikt jeszcze do tej pory nie oznaczył granicy tych wszystkich wygłupów. Czasem ktoś dostanie po ryju, zaraz potem obu delikwentów można znaleźć palących razem fajkę, zaraz za drzwiami hali. Czy upodabniam się do otoczenia? Właściwie czuję się tam dosyć znajomo. Wiem, że jeśli ktoś mi zajdzie za skórę- mam prawo go poobijać. Wiem, że działa też to w drugą stronę.
Na bulwar męskości dzielnie wstaję o 4.20 nad ranem, nie obijam się przez 10 godzin, tylko nadwyrężam, co się da, żeby wyrobić normę. Jestem w paczce, w której ciągle są jakieś przepychanki- dzisiaj miałem swoją pierwszą bójkę z miejscowym cwaniaczkiem. Dołączyłem właśnie do tej grupy, ponieważ pracują najszybciej, naprawdę dajemy z siebie wszystko. Dlaczego? Żeby pozbyć się agresji, która tak bardzo nam przeszkadza na codzień? Możliwe, możliwe. O 17 wracam do domu, jestem spokojny i potulny jak baranek, mam ochotę na dużo miłości, przytulania, całowania i wierszyków.
Bulwar męskości- robi z nas mężczyzn, czy wyczulone i wrażliwe ciotki?
Nie wiem, czuję się jak placek smażony zbyt długo na tym samym oleju, mam ochotę zasnąć i wstać dopiero jutro o 4.20, żeby zdążyć na Bulwar męskości.
Na bulwarze męskości zachowujemy się jak małpy, jeśli samiec samcowi wadzi- samiec samca bije. Neandertalizm- oto nasza filozofia. Nie ma umiaru, a przynajmniej nikt jeszcze do tej pory nie oznaczył granicy tych wszystkich wygłupów. Czasem ktoś dostanie po ryju, zaraz potem obu delikwentów można znaleźć palących razem fajkę, zaraz za drzwiami hali. Czy upodabniam się do otoczenia? Właściwie czuję się tam dosyć znajomo. Wiem, że jeśli ktoś mi zajdzie za skórę- mam prawo go poobijać. Wiem, że działa też to w drugą stronę.
Na bulwar męskości dzielnie wstaję o 4.20 nad ranem, nie obijam się przez 10 godzin, tylko nadwyrężam, co się da, żeby wyrobić normę. Jestem w paczce, w której ciągle są jakieś przepychanki- dzisiaj miałem swoją pierwszą bójkę z miejscowym cwaniaczkiem. Dołączyłem właśnie do tej grupy, ponieważ pracują najszybciej, naprawdę dajemy z siebie wszystko. Dlaczego? Żeby pozbyć się agresji, która tak bardzo nam przeszkadza na codzień? Możliwe, możliwe. O 17 wracam do domu, jestem spokojny i potulny jak baranek, mam ochotę na dużo miłości, przytulania, całowania i wierszyków.
Bulwar męskości- robi z nas mężczyzn, czy wyczulone i wrażliwe ciotki?
Nie wiem, czuję się jak placek smażony zbyt długo na tym samym oleju, mam ochotę zasnąć i wstać dopiero jutro o 4.20, żeby zdążyć na Bulwar męskości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)