Tworzę tego bloga pod wpływem nagłego impulsu, bardzo ważna w moim życiu osoba zapoczątkowała we mnie kaskadę emocji i zdarzeń, czego rezultatem jest właśnie ten projekt.
wtorek, 15 lutego 2011
Samolubie, posłuchaj
Nienawidzisz mnie? Za co? Za to, że mi się udało i dalej udaje? To nie zazdrość, widzę to w Twoich oczach anonimie. Widzę, że chciałbyś abym spadł na dół i zgnił tam ze stłumionym wrzaskiem błagań i przeprosin. Jestem pewien, że chętnie widziałbyś mnie nabitego na pal, skomlącego z bólu. Muszę Cię zawieść anonimie, nie dam Ci tej satysfakcji. Wystawiłem do Ciebie rękę, abyś mógł się jej chwycić. A Ty patrzysz na mnie wciąż, jakbym właśnie Cię obrażał. Dlaczego nie chwycisz się mojej dłoni, dlaczego nie chcesz pomocy. Wolisz raczej snuć i rozmyślać, zamiast działać- taki Twój los? Wolne żarty, sam ustalasz swoje granice. Ja nie mam granic, lecę tam, gdzie mnie wiara poniesie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no właśnie samolubie ! podzieliłbyś się swoimi rozkminami na temat wszechświata ;)
OdpowiedzUsuń